W niedzielę pojechałyśmy do Mysłakowic na dożynki. Piękne dożynkowe wieńce ustawione przed sceną zdobiły całą uroczystość. Tańce, piosenki ludowe umilały czas.„Liściaki” z przyjaciółmi z Partnerstwa Ducha Gór  oferowały swoje prace artystyczne. Były słodkie ciasta, grafika, hafty zachełmiańskie, pierniki itp.   Nasza puszka wzbudzała ciekawość, a zdjęcia  same mówiły za siebie  TRAGEDIA.

Żar lał się z nieba 30,0 dobrze że wiał lekki wiatr. Było bardzo miło, a widok z wieży pałacu królewskiego /króla Prus Fryderyka Wilhelma IV ( obecnie siedziba mysłakowickiej szkoły) zapierał dech w piersiach, w przyszły roku też tam będziemy.